Google+ Followers

piątek, 17 lipca 2015

Szkic, czyli portret Przyjaciela

Rysunek, szkic - to nie moja specjalność, ale ten jeden raz spróbowałam, a co tam! :-)
Model był wyjątkowy, mój najwspanialszy, czworonożny Przyjaciel, którego już ze mną nie ma - niestety. Odszedł od nas do krainy beztroski i pięknych łąk już ładnych parę lat temu, ale co roku wracają wspomnienia i oczy robią się takie jakieś mokre.
Dzisiaj obchodziłby swoje kolejne urodziny, dlatego postanowiłam, że jeden z wpisów na blogu zadedykuję właśnie jemu.
Pewnie teraz szczeka ze śmiechu widząc, że po tylu latach zebrało mi się na takie sentymenty :-)


U Diany niechaj też zawita :-)

i


Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i za komentarze.

16 komentarzy:

  1. Piękne wspomnienie przyjaciela

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny rysunek.
    Czyżby jamnik?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-). To był mieszaniec - wilczura z psem myśliwskim, dlatego zawsze spacerował z nosem przy ziemi :-)

      Usuń
  3. To musiał być naprawdę dobry Przyjaciel, a o takich nigdy się nie zapomina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak :) Teraz jak widać kolejny Przyjaciel zagościł w moim sercu i towarzyszy mi we wszystkim w czym się da ;)

      Usuń
  4. Takich przyjaciół pamięta się do końca życia :) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :-) Pozdrawiam słonecznie :-)

      Usuń
  5. Piękny szkic :)
    Takich przyjaciół się nie zapomina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) U mnie każdy zwierzaczek, to członek rodziny :-) Były świnki morskie, był piesek teraz jest kot - kochany rozrabiaka :)

      Usuń
  6. Świetny szkic:) Gratuluję i zazdroszczę talentu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-). Tak jak pisałam, to nie jest moja mocna strona, ale przynajmniej przypomina psa - to już coś :-). Ja podziwiam Ciebie za Twoje miniaturki, to prawie jak zegarmistrz, wszystko takie malutkie i tyle detali-super!

      Usuń
  7. "Wszystkie psy idą do nieba". Śliczna psinka :)

    OdpowiedzUsuń