wtorek, 23 kwietnia 2019

Wegańskie klopsiki ze szpinakiem

Proste, nieskomplikowane w przyrządzeniu, bezglutenowe klopsiki.
Potrzebna będzie nieskomplikowana ilość składników oraz trochę czasu na ich przygotowanie :)


Składniki:

- kotlety sojowe (ja użyłam firmy Sante, 3 x 100 g) 300g
- woda x 2 l
- sól 2 x Tbs (płaskie)
- ziele angielskie x17
- liście laurowe x 7
- czosnek świeży x 5 (ząbków)
- cebula x 1 duża
- kolendra mielona x 1 Tsp (czubata)
- pieprz czarny, mielony x 2 Tsp (czubate)
- sos sojowy x 1 Tbs
- olej lub oliwa x 1 Tbs
- siemię lniane x 1 Tbs (czubata)
- papryka słodka, mielona x 1 Tsp
- koperek + pietruszka (natka ), posiekany x 1 Tbs (czubata)
- szpinak świeży, liście x 70 g

Przygotowanie kotletów sojowych:

Do garnka wlewamy wodę, dodajemy sól, ziele angielskie, liście laurowe oraz czosnek. Doprowadzamy do wrzenia i wrzucamy nasze kotlety sojowe. Proponuje wrzucać partiami, jednorazowo taką ilość, by tylko zakryć powierzchnię naszego garnka.
Na małym ogniu trzymamy nasze kotlety do zmiękczenia, przez ok 5 min, w połowie czasu gotowania, przewracamy je na drugą stronę.
Po tym czasie odcedzamy je, odsączając jednocześnie z nadmiaru wody. Nie wystarczy je tylko ,,wyłowić'' z bulionu, trzeba je porządnie wycisnąć np przy pomocy cedzaka i drewnianej łyżki. W przeciwnym wypadku nasza masa na klopsy będzie tak wodnita, że trzeba będzie ją zagęszczać np mąką.
Tak przygotowujemy kolejne partie kotletów sojowych.

* wodę po gotowaniu kotletów zawsze wykorzystuję do przyrządzenia np zupy :)

Przygotowanie masy na klopsy:

Ugotowane kotlety sojowe, blednujemy na jednolitą masę. Dodajemy cebulę, drobno pokrojoną w kostkę, kolendrę, pieprz, sos sojowy, olej, siemię lniane, paprykę, koperek + pietruszkę. Wszystko razem mieszamy ręką, dodajemy na koniec liście szpinaku. Te większe liście dzielimy na cztery, a te mniejsze na dwa. Gałązki (jeśli są długie), dzielimy na mniejsze kawałki.
Ponownie mieszamy całą masę i odkładamy na ok 30 min. Liście szpinaku zmiękną, a siemię lniane zwiąże masę na klopsy.
* Proponuję sprawdzić smak masy na samym końcu, by upewnić się, że nie jest za mało słona lub za mało pieprzna, czyli wg własnych preferencji smakowych ;)

Pieczenie: 

W miseczce szykujemy zimną wodę, aby raz po raz zwilżyć dłonie przed formowaniem klopsów. Nie będzie konieczne każdorazowe zwilżanie, ale tak co trzeci klopsik może się przydać :) Wszystko zależy od tego jaki mamy rodzaj kotletów sojowych, niektóre zawierają np więcej mąki ziemniaczanej i wtedy podczas formowania klopsów, masa może się kleić do rąk.

Formujemy kulki i spłaszczamy je, aby powstały klopsy o średnicy mniej więcej 5 cm i grubości 1 cm.
Pieczemy na niewielkiej ilości dobrze rozgrzanego oleju, z dwóch stron, do zarumienienia.
Tak w przybliżeniu, to ok 1,5 do 2 min na jednej stronie. Delikatnie przewracamy, ponieważ klopsy są dość miękkie.
Podajemy ze sosem lub bez, to już wg uznania. Smakują też dobrze podane na pieczywie, bo łatwo dają się rozsmarować :)
Klopsy (według mnie ), najlepsze są na drugi dzień, odgrzewane w piekarniku :) Można je podawać na ciepło jak i na zimno.

Smacznego :)


Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i za komentarze.

piątek, 30 listopada 2018

Tofurnik czyli sernik vege

Znowu będzie coś na przysłowiowy "ząb";) Tym razem to coś klasycznego, a mianowicie sernik w wersji wegańskiej, bardzo łatwy w przyrządzeniu i przede wszystkim bardzo smaczny.
oczywiście można go modyfikować dodając owoce np: morele czy wiśnie, polać dowolną polewą, co kto lubi :)
Tofurnik może być pieczony na spodzie lub bez.
Małe wskazówki: jeśli masa tofurnikowa wydaje się wam za mało słodka, śmiało dosładzajcie :)
To samo tyczy się polewy. Ja akurat nie przepadam za przesłodzonymi ciastami, więc do polewy z czekolady już nie dodaję cukru, ponieważ gorzkie czekolady zawierają go już dostatecznie dużo.
Na spód tofurnika można dać morele, wiśnie lub ananas. W moim przypadku były to morele z puszki pokrojone w półksiężyce :) Ważne aby były dobrze odsączone z syropu.




Potrzebne:
- tortownica 24 cm
- szklanka 250 ml

Składniki i przygotowanie spodu:

- 6 łyżek wiórków kokosowych (obfite)
- 6 łyżek nasion słonecznika (obfite)
- 4 łyżki oleju kokosowego (płynny)
- 3 łyżki płaskie cukru trzcinowego 
- szczypta soli

Spód tortownicy wykładamy papierem do pieczenia.
Nasiona, wiórki i cukier mielimy na drobno, dodajemy olej i sól, mieszamy i wykładamy na spód tortownicy. Pieczemy przez ok 10 min w 180 stopniach Celsjusza.

Składniki i przygotowanie masy tofurnikowej:

- 650 do 700 g tofu naturalnego
- sok z 1,5 cytryny 
- starta skórka z 1 cytryny
- ziarna z 1 laski wanilii
- 400 ml mleka kokosowego (puszka 60-80%)
- 3/4 szklanki cukru trzcinowego nierafinowanego (erytrytol lub inny słodzik )
- 2 op budyniu waniliowego (lub taką samą ilość mąki ziemniaczanej)
- 4 łyżki wiórków kokosowych
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta soli

Do miski dajemy tofu odciśnięte z nadmiaru wody (odciskamy delikatnie w dłoniach).
Następnie kruszymy tofu, dodajemy sok z cytryny, skórkę i blendujemy na gładką masę. 
Teraz dodajemy pozostałe składniki: cukier, wanilię, mleko kokosowe, budyń, proszek do pieczenia, wiórki kokosowe, szczyptę soli i wszystko miksujemy na gładką, jednolitą masę. 
Tak przygotowaną masę wlewamy do tortownicy z upieczonym wcześniej spodem. Boki tortownicy można wysmarować olejem słonecznikowym lub kokosowym.
Tofurnik wkładamy do nagrzanego piekarnika do 175 stopni Celsjusza i pieczemy przez około 65 min (dobrze sprawdzić drewnianym patyczkiem czy nasz tofurnik nie klei się do patyczka). 
Po tym czasie warto jeszcze zostawić ciasto w wyłączonym piekarniku na około 5-10 min.
Ciasto pozostawiamy do ostygnięcia.

Składniki i przygotowanie polewy:

- 50 g gorzkiej czekolady
- 1 łyżeczka syropu z agawy opcjonalnie (klonowy lub inny słodzik)
- 1/2 szklanki mleka kokosowego
- do dekoracji garść lekko uprażonych płatków migdałowych lub sezam

Płatki migdałowe prażymy na suchej patelni (co jakiś czas trzeba je przemieszać), aż do uzyskania lekko złotego koloru.
W niedużym rondelku podgrzać wszystkie składniki, cały czas mieszając. Kiedy polewa będzie już jednolita, odstawić na bok do schłodzenia. Tofurnik oblać polewą czekoladową, równomiernie rozprowadzić i udekorować płatkami migdałów.

Tofurnik należy przechowywać w chłodziarce.

     Smacznego
Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i za komentarze.

piątek, 13 kwietnia 2018

Brownie po wegańsku (bezglutenowe)

Ciasta, ciastami, ale nic nie cieszy tak, jak coś do zjedzenia (zwłaszcza słodkiego) w wersji wegańskiej i bezglutenowej :D.
Oczywiście można tutaj polemizować, co dla kogo jest radością podniebienia :D
Natrafiłam na prosty w wykonaniu przepis na Brownie z opakowania mąki z grochu firmy Grano.
Przepis jest wegetariański, więc postanowiłam przerobić go na wegański :D. A już myślałam, że ciasto się rozsypie, ale nie, nic z tych rzeczy.
Oj warto zgrzeszyć ;) jeśli jesteś fanem (nie tylko) czekoladowych ciast, niebo w paszczuni ;)
Dajcie znać czy i Wam przypadło do gustu :)



SKŁADNIKI:

- 150 ml oleju z pestek winogron (może być np słonecznikowy)
- 150 ml wody
- 2/3 szklanki* cukru trzcinowego - nierafinowanego*
- 150 g mąki z grochu
- 2 średnie banany
- 1 łyżka stołowa (czubata) kakao
- 1 łyżeczka bezglutenowego* proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki olejku śmietankowego (opcjonalnie)
- szczypta soli

POLEWA:

- 100 lub 125 g gorzkiej czekolady ze skórką pomarańczową, maliną lub bez dodatków
- 1 łyżeczka (płaska) oleju kokosowego

FRUŻELINA WIŚNIOWA:
- 500 g wiśni mrożonych
- 1/2 szklanki* wody
- 2 łyżki stołowe (płaskie) cukru trzcinowego
- 1 łyżeczka (czubata) mąki ziemniaczanej

* szklanka = 250 ml
* cukier może być biały (buraczany), brzozowy, Ksylitol czy Erytrytol wg uznania czy indywidualnych preferencji smakowych
*proszek bezglutenowy można zastąpić tym tradycyjnym, jednak dla osób szczególnie uczulonych (chorych na Celiakię), polecam bezglutenowy firmy np. Celiko, Bezgluten, Amylon czy Biovegan.



PRZYGOTOWANIE CIASTA:


- banany rozgniatamy widelcem na " niemowlęcą papkę"
- do bananów dodajemy pozostałe mokre i suche składniki
- całość rozdrabniamy i mieszamy mikserem czy blenderem na jednolitą masę (można też wymieszać łyżką :))
- małą formę "keksówkę" lub jak w moim przypadku okrągłe naczynie żaroodporne  (średnica ok 19 cm) wykładamy papierem do pieczenia i wlewamy do niego ciasto
- pieczemy w rozgrzanym piekarniku do 180  przez ok 40 - 45 min ( sprawdzamy patyczkiem, ciasto nie powinno przywierać do patyczka.
Gotowe ciasto pozostawiamy do schłodzenia.

PRZYGOTOWANIE FRUŻELINY (opcjonalnie):

- mrożone wiśnie umieszczamy w garnku
- odlewamy tylko połowę z naszej przygotowanej wcześniej wody i dodajemy do wiśni
- dodajemy cukier i podgrzewamy
- w między czasie, w pozostałej części wody rozprowadzamy mąkę ziemniaczaną
- gdy wiśnie już "nabiorą" temperatury (krótko przed zagotowaniem), wlewamy nasz roztwór "kartoflany" i ciągle mieszając doprowadzamy do zagotowania. Masa wtedy lekko zgęstnieje.
- zdejmujemy z "ognia" i frużelina gotowa

PRZYGOTOWANIE POLEWY:

- czekoladę i olej kokosowy rozpuszczamy w wodnej kąpieli, ciągle mieszając, aż do uzyskania jednolitej masy
- polewamy wystudzone ciasto czekoladą i czekamy, aż stężeje na naszym Brownie :)

***

W związku z tym, że jest to ciasto bezglutenowe i do tego Brownie, jest konsystencji nieco zwartej i dość wilgotnej. Tak ma być :)
Proponuje podać ciasto z frużeliną np: wiśniową lub malinową czy truskawkową, ale wersja producenta z surowymi malinami jest pewnie równie pyszna :).

Życzę smacznego
Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i za komentarze.

poniedziałek, 23 października 2017

Kruche ciastka owsiane (vege i bezglutenowe)

Drodzy Czytelnicy do wykonania biżuterii ostatnio czasu mam zbyt mało, ale już jestem na dobrej drodze, zaczęłam od szkicu, a to już coś :D.
Tylko, że jak tu się skupić jeśli nie mamy nic na ten przysłowiowy "ząb", tzn nic słodkiego do kawy :). Owsiane ciastka to dobry pomysł na takie małe co nie co, zwłaszcza jeśli są w wersji wegańskiej i bezglutenowej.
Nie będę tu za wiele pisać tylko na szybko dzielę się z wami przepisem na te ciacha :D.
Przepis na ok 20 ciastek o średnicy 6 cm.




Składniki:

  • 1 szklanka* mąki owsianej
  • 1 i 3/4 szklanki płatków owsianych, górskich (lub błyskawicznych)
  • 1/2 szklanki budyniu waniliowego - w postaci proszku (lub kartoflanki)
  • 1/2 szklanki cukru (trzcinowy nierafinowany, ksylitol itp )
  • 1/3 szklanki oleju (np: słonecznikowy, ryżowy, winogronowy, kokosowy)
  • 2/3 szklanki mleka roślinnego (kokosowe, ryżowo-kokosowe, migdałowe)
  • 3 łyżki (czubate) masła orzechowego, solonego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia (bezglutenowy)
  • czekolada gorzka ok 100 g( w mojej wersji ze skórką pomarańczy)
* szklanka = 250 ml

Przygotowanie:


  1. W misce mieszamy olej z cukrem, następnie dodajemy mleko roślinne, masło orzechowe i mieszamy 
  2. Dodajemy do naszej masy wszystkie pozostałe składniki (mąkę owsianą, płatki owsiane, budyń i proszek do pieczenia) i dokładnie mieszamy
  3. Na blasze do pieczenia,  nakładamy łyżką porcje (ok 20 szt), po czym spłaszczamy je na krążki o średnicy ok 6 cm, najlepiej łyżką (przy formowaniu ciastek dobrze jest moczyć łyżkę w wodzie, wtedy ciasto nie będzie się tak kleić). Masa jest dość luźna, więc lepienie kulek rękoma nie wchodzi w grę.
  4. Ciastka pieczemy przez ok 15 min w piekarniku rozgrzanym do 180°C (powinny się delikatnie przyrumienić)
  5. Czekolady rozpuszczamy w kapieli wodnej i zdobimy wcześniej ostudzone ciastka
Smacznego

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i za komentarze.