Google+ Followers

piątek, 13 kwietnia 2018

Brownie po wegańsku (bezglutenowe)

Ciasta, ciastami, ale nic nie cieszy tak, jak coś do zjedzenia (zwłaszcza słodkiego) w wersji wegańskiej i bezglutenowej :D.
Oczywiście można tutaj polemizować, co dla kogo jest radością podniebienia :D
Natrafiłam na prosty w wykonaniu przepis na Brownie z opakowania mąki z grochu firmy Grano.
Przepis jest wegetariański, więc postanowiłam przerobić go na wegański :D. A już myślałam, że ciasto się rozsypie, ale nie, nic z tych rzeczy.
Oj warto zgrzeszyć ;) jeśli jesteś fanem (nie tylko) czekoladowych ciast, niebo w paszczuni ;)
Dajcie znać czy i Wam przypadło do gustu :)



SKŁADNIKI:

- 150 ml oleju z pestek winogron (może być np słonecznikowy)
- 150 ml wody
- 2/3 szklanki* cukru trzcinowego - nierafinowanego*
- 150 g mąki z grochu
- 2 średnie banany
- 1 łyżka stołowa (czubata) kakao
- 1 łyżeczka bezglutenowego* proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki olejku śmietankowego (opcjonalnie)
- szczypta soli

POLEWA:

- 100 lub 125 g gorzkiej czekolady ze skórką pomarańczową, maliną lub bez dodatków
- 1 łyżeczka (płaska) oleju kokosowego

FRUŻELINA WIŚNIOWA:
- 500 g wiśni mrożonych
- 1/2 szklanki* wody
- 2 łyżki stołowe (płaskie) cukru trzcinowego
- 1 łyżeczka (czubata) mąki ziemniaczanej

* szklanka = 250 ml
* cukier może być biały (buraczany), brzozowy, Ksylitol czy Erytrytol wg uznania czy indywidualnych preferencji smakowych
*proszek bezglutenowy można zastąpić tym tradycyjnym, jednak dla osób szczególnie uczulonych (chorych na Celiakię), polecam bezglutenowy firmy np. Celiko, Bezgluten, Amylon czy Biovegan.



PRZYGOTOWANIE CIASTA:


- banany rozgniatamy widelcem na " niemowlęcą papkę"
- do bananów dodajemy pozostałe mokre i suche składniki
- całość rozdrabniamy i mieszamy mikserem czy blenderem na jednolitą masę (można też wymieszać łyżką :))
- małą formę "keksówkę" lub jak w moim przypadku okrągłe naczynie żaroodporne  (średnica ok 19 cm) wykładamy papierem do pieczenia i wlewamy do niego ciasto
- pieczemy w rozgrzanym piekarniku do 180  przez ok 40 - 45 min ( sprawdzamy patyczkiem, ciasto nie powinno przywierać do patyczka.
Gotowe ciasto pozostawiamy do schłodzenia.

PRZYGOTOWANIE FRUŻELINY (opcjonalnie):

- mrożone wiśnie umieszczamy w garnku
- odlewamy tylko połowę z naszej przygotowanej wcześniej wody i dodajemy do wiśni
- dodajemy cukier i podgrzewamy
- w między czasie, w pozostałej części wody rozprowadzamy mąkę ziemniaczaną
- gdy wiśnie już "nabiorą" temperatury (krótko przed zagotowaniem), wlewamy nasz roztwór "kartoflany" i ciągle mieszając doprowadzamy do zagotowania. Masa wtedy lekko zgęstnieje.
- zdejmujemy z "ognia" i frużelina gotowa

PRZYGOTOWANIE POLEWY:

- czekoladę i olej kokosowy rozpuszczamy w wodnej kąpieli, ciągle mieszając, aż do uzyskania jednolitej masy
- polewamy wystudzone ciasto czekoladą i czekamy, aż stężeje na naszym Brownie :)

***

W związku z tym, że jest to ciasto bezglutenowe i do tego Brownie, jest konsystencji nieco zwartej i dość wilgotnej. Tak ma być :)
Proponuje podać ciasto z frużeliną np: wiśniową lub malinową czy truskawkową, ale wersja producenta z surowymi malinami jest pewnie równie pyszna :).

Życzę smacznego
Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i za komentarze.

poniedziałek, 23 października 2017

Kruche ciastka owsiane (vege i bezglutenowe)

Drodzy Czytelnicy do wykonania biżuterii ostatnio czasu mam zbyt mało, ale już jestem na dobrej drodze, zaczęłam od szkicu, a to już coś :D.
Tylko, że jak tu się skupić jeśli nie mamy nic na ten przysłowiowy "ząb", tzn nic słodkiego do kawy :). Owsiane ciastka to dobry pomysł na takie małe co nie co, zwłaszcza jeśli są w wersji wegańskiej i bezglutenowej.
Nie będę tu za wiele pisać tylko na szybko dzielę się z wami przepisem na te ciacha :D.
Przepis na ok 20 ciastek o średnicy 6 cm.




Składniki:

  • 1 szklanka* mąki owsianej
  • 1 i 3/4 szklanki płatków owsianych, górskich (lub błyskawicznych)
  • 1/2 szklanki budyniu waniliowego - w postaci proszku (lub kartoflanki)
  • 1/2 szklanki cukru (trzcinowy nierafinowany, ksylitol itp )
  • 1/3 szklanki oleju (np: słonecznikowy, ryżowy, winogronowy, kokosowy)
  • 2/3 szklanki mleka roślinnego (kokosowe, ryżowo-kokosowe, migdałowe)
  • 3 łyżki (czubate) masła orzechowego, solonego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia (bezglutenowy)
  • czekolada gorzka ok 100 g( w mojej wersji ze skórką pomarańczy)
* szklanka = 250 ml

Przygotowanie:


  1. W misce mieszamy olej z cukrem, następnie dodajemy mleko roślinne, masło orzechowe i mieszamy 
  2. Dodajemy do naszej masy wszystkie pozostałe składniki (mąkę owsianą, płatki owsiane, budyń i proszek do pieczenia) i dokładnie mieszamy
  3. Na blasze do pieczenia,  nakładamy łyżką porcje (ok 20 szt), po czym spłaszczamy je na krążki o średnicy ok 6 cm, najlepiej łyżką (przy formowaniu ciastek dobrze jest moczyć łyżkę w wodzie, wtedy ciasto nie będzie się tak kleić). Masa jest dość luźna, więc lepienie kulek rękoma nie wchodzi w grę.
  4. Ciastka pieczemy przez ok 15 min w piekarniku rozgrzanym do 180°C (powinny się delikatnie przyrumienić)
  5. Czekolady rozpuszczamy w kapieli wodnej i zdobimy wcześniej ostudzone ciastka
Smacznego

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i za komentarze.

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Drzewko Raffaello

Była okazja....urodziny :D, to zrobiłam moje pierwsze, cukierkowe drzewko :).
Nie jestem zwolennikiem dawania ciętych kwiatów. Kwiaty są piękne, ale jak są żywe, rosnące :)
To oczywiście mój punkt postrzegania rzeczywistości i jest on albo akceptowalny przez innych, czasami wyśmiewany lub niekiedy kojarzony z początkami choroby psychicznej, wybór należy do Was ;).
Oczywiście inspiracją były wspaniałe prace znajdowane na Pinterest czy YouTube :)
Jak na pierwszy raz, to jestem zadowolona :)
Do wykonania drzewka użyłam:

  • kuli styropianowej
  • drewnianego kijka
  • dużego kubka
  • kostki styropianu
  • ozdobnego sianka w kolorze złota i srebra
  • cukierków Raffaello
  • wstążki w kolorze starego złota i czerwieni
  • celofanu
  • taśmy dwustronnie klejącej
  • kleju na gorąco
Najwięcej czasu zajmowało klejenie taśmy do cukierków i cukierków do kuli, ale ile satysfakcji podczas gdy kula powoli zamieniała się w koronę cukierkowego drzewka :) 
Po zjedzeniu cukierków, zawsze jeszcze pozostanie kubek, który nadaje się do dalszego użycia ;)
Solenizantka była zadowolona :)




Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i za komentarze.

Krokiety ziemniaczane Vege

Jeśli jeszcze tu zaglądacie drodzy Obserwatorzy i Czytelnicy, to podrzucam przepis na smaczne, łatwe w przyrządzeniu Krokiety Ziemniaczane (oczywiście vege) :D.
Ostatnio ugotowałam ziemniaków jak dla pułku żołnierzy, zrobiłam puree, ale nie sposób było zjeść wszystkiego na raz, stąd narodził się pomysł wykorzystania ich do krokietów ziemniaczanych.
Był tylko jeden problem, krokietów nigdy nie próbowałam zrobić...., a to przecież danie stare jak świat, tak więc przyszedł ten odpowiedni moment by zmierzyć się z ziemniaczanymi rulonikami ;).
Eksperyment się udał, bo rodzinka zajadała je ze smakiem :).
Przepis był na początku tylko jednym wielkim "spontanem", dorzucałam co mi instynkt podpowiadał....., jednak w efekcie końcowym mogłam już śmiało rzec: Krokiety trafią do mojego Przepiśnika :D. Do dzieła!


Składniki:
  • 1,5 kg ziemniaków (obranych)
  • 2 średnie cebule
  • 2 ŁS świeżego, posiekanego koperku i pietruszki
  • 2 ŁS (płaskie) nasion Chia (szałwia hiszpańska)
  • 3 Łyżeczki musztardy delikatesowej
  • 2 ŁS (płaskie) suszonego lubczyku 
  • 2 Łyżeczki wędzonej papryki (kupiłam tutaj)
  • 2 (czubate) mąki owsianej
  • 2 ŁS mleka roślinnego ( np ryżowo-kokosowe)
  • 1 Łyżeczka (płaska) czarnego pieprzu
  • 1 Łyżeczka soli (ilość soli wedle uznania)
  • olej do smażenia (np słonecznikowy, u mnie z pestek winogron)
  • bułka tarta
* ŁS (łyżka stołowa)

Przygotowanie:

  1. Ziemniaki obrać i ugotować do miękkości. Po ostudzeniu sporządzić z nich puree.
  2. Cebulę pokroić w kostkę i na niewielkiej ilości oleju, z dodatkiem soli, pieprzu, odrobiny cukru, podsmażyć na złoty kolor. Pozostawić do ostygnięcia.
  3. Do puree ziemniaczanego dodać: podsmażoną cebulę (bez oleju na którym była smażona), mleko roślinne, koperek, pietruszkę, nasiona Chia, musztardę, lubczyk, wędzoną paprykę, pieprz, mąkę owsianą i sól do smaku. Wyrobić całość jak ciasto. Masa ziemniaczana powinna być takiej konsystencji, aby móc formować małe wałki na krokiety. Dlatego ostrożnie z dodawaniem większej ilości  mąki owsianej, jeśli masa będzie zbyt sucha, nie da się uformować ruloników, rozsypią się. W zależności od gatunku ziemniaków może się okazać, że będzie trzeba dodać jeszcze niecałą łyżkę mąki, ale wszystko z umiarem ;). 
  4. Z masy ziemniaczanej formować wałki ( około 8 cm dł i 3 cm szer) i panierować w tartej bułce. 
  5. Krokiety smażyć na niewielkiej ilości, dobrze rozgrzanego oleju, opiekać krótko, z każdej ze stron, do uzyskania rumianego koloru. P.S. Osobiście wolę dobrze przyrumienione :) Po upieczeniu, dobrze jest je odłożyć na ręczniki papierowe, aby pozbyć się trochę tłuszczu.
  6. Podawać z sosem pomidorowym, chrzanowym, musztardowym lub koperkowym posypane świeżymi ziołami
* Krokiety można przechowywać w chłodziarce do 3 dni. Najlepiej odgrzewać je w piekarniku, ale na zimno smakują równie dobrze :D. Smacznego!

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i za komentarze.